Po zwycięstwie na zakończenie sezonu ligowego sekcja siatkarska święci kolejny sukces, tym razem poza boiskiem. Dziś żenimy prawdziwą szychę – kapitana drużyny. Dla pracowników urzędu stanu cywilnego Michał. Dla kolegów z boiska Kojot.
Redaktor Naczelny dopisał po raz kolejny. Udał się do Pana Młodego z życzeniami i kopniakiem na szczęście odprawił go na nową drogę życia. Nie zabrakło też zadania bojowego. I to wcale nie łatwego. Kojot musiał zrobić coś co rzadko kiedy mu się udaje – dograć piłkę w punkt. Nowożeńcom życzymy, żeby ich związek był właśnie taki – trafiony w punkt!
A sobie życzymy, żeby po ślubie żona pozwalała mężowi kontynuować karierę siatkarską. Zapraszamy też do oglądania męża z trybun hali, to na pewno napędzi go jeszcze bardziej i wzniesie swoją grę na nowy, wyższy poziom!
To już drugi rok z rzędu kiedy któryś z naszych siatkarzy staje na ślubnym kobiercu. Pozostaje zatem zakończyć pytaniem – Panowie, który następny?!
