Dziś Środa Popielcowa, a więc najwyższa pora na kolejny Wielki Post!
Co tam ciekawego słychać u siatkarzy Victorii Zalas?
Chłopcy kontynuują rywalizację w „Grupie Przegranych” ligi TKKF. Po opisywanym wcześniej drugim w tym sezonie zwycięstwie z drużyną UKS R4 przyszło im spotkać się ze starymi znajomymi – drużyną LWWL, z którą mieli już okazję rywalizować w dwóch edycjach rozgrywek. Cztery razy z nimi grali, cztery razy przegrali. Przełom niestety nie nastąpił a niekorzystny bilans „urósł” do stanu 0-5 Można śmiało stwierdzić, że drużyna UKS R4 zdecydowanie leży naszym, a oni sami leżą po każdym meczu z LWWL.
A zatem 1-1, z takim bilansem nasi siatkarze rozpoczęli ligową przerwę na ferie zimowe. A co po tych feriach?
Do ustalonego wcześniej terminarza wkradł się jeszcze mecz z drużyną Amethyst Sharks, rozegrany 16 lutego. Oceniając po samej nazwie można by się spodziewać groźnego przeciwnika, prawda? Spokojnie, „Victoria” też brzmi groźnie, a już nie raz zrobiła się z niej "Mizeria". Wszystko wyjaśnia się na boisku Rekiny nie grały w lidze w pierwszej części sezonu, podczepili się dopiero teraz i niczym studenci, którzy przebalowali pierwszą część semestru, próbują nadrobić zaległości. Trafił im się, wydawać by się mogło, dość łatwy do zaliczenia egzamin, a tu niespodzianka! Poziom trudności musiał ich mocno zaskoczyć, zamiast wymarzonego 3.0 dostali 0.3.
Tak jest, Szanowni Państwo. Uprzejmie informuję, że wspólnie nie byliśmy naocznymi świadkami PIERWSZEGO W HISTORII LIGOWEGO TRYUMFU NASZYCH SIATKARZY NA HALI W SANCE. I to od razu z kompletem wygranych setów. Wielkie brawa dla nich! Kto w nich nie wierzył teraz w akcie skruchy powinien posypać głowę popiołem. Tytuł MVP otrzymał Szymon Starszy, dla niego to drugie takie wyróżnienie w karierze, tutaj również wielkie brawa!
Niestety nie zachowały się żadne drużynowe fotografie upamiętniające to wydarzenie, a więc publikujemy jedynie zdjęcie protokołu meczowego. Obejrzyjcie go dokładnie i zapamiętajcie, bo nie wiadomo kiedy taka piękna sytuacja się powtórzy Gdzie tam! Nigdy się nie powtórzy! Nie da się kolejny raz wygrać pierwszego w historii meczu w Sance.
No i teraz pojawiają się pytania. Czy to przeciwnicy faktycznie byli tacy słabi? Czy może jednak to siatkarze Victorii Zalas urośli w siłę?
Odpowiedź na drugie pytanie poznamy niebawem. Już w najbliższy i jeszcze kolejny poniedziałek siatkarze Victorii rozegrają kolejne dwa mecze u siebie.
Co prawda udział w fazie play-off mają już zapewniony, ale warto wciąż wygrywać by zapewnić sobie lepsze rozstawienie i trafić na teoretycznie łatwiejszego rywala
w 1/8 finału. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć ich w tym pięknym dziele to oczywiście zapraszamy na trybuny i dopingowanie na żywo
Terminy:
– 23 lutego, godzina 19:00 Victoria Zalas – Bakcyl Bielany
– 2 marca, godzina 19:00 Victoria Zalas – Free Team
Koniecznie miejcie w głowach słowa te:
Baby shark dududududu! Baby shark dududududu! Baby shark!

